Kilka minut muzyki może zmienić sposób, w jaki odbieramy świat…
Dzisiejszą muzyczną podróż w ramach koncertu „Efekt Chopina” rozpoczęliśmy nietypowo, bo od… kompozycji Hansa Zimmera – „First Step” z Interstellar i „Paul’s Dream” z Diuny. Ich brzmienie pozwoliło przenieść się w świat filmowych historii i poczuć napięcie, tajemnicę, ale też zachwyt. Później usłyszeliśmy m.in. „Clair de Lune” Claude’a Debussy’ego, „Hedwig’s Theme” Johna Williamsa oraz utwory Fryderyka Chopina – „Deszczowe” Preludium, Etiudę c-moll i „Minutowego” Walca.
Każdy z tych utworów wywoływał inne emocje – od napięcia i niepokoju po zachwyt, spokój i zadumę. Przekonaliśmy się, że muzyka nie jest tylko tłem. Potrafi opowiadać historie, pobudzać wyobraźnię i zmieniać sposób, w jaki postrzegamy świat.
Właśnie dlatego ten koncert był czymś więcej niż spotkaniem z muzyką klasyczną. Był doświadczeniem tego, jak dźwięk może zmieniać nas samych – choćby na kilkadziesiąt minut. Dzięki prowadzeniu i grze na fortepianie Aleksandry Bobrowskiej mogliśmy spojrzeć na znane i mniej znane kompozycje z innej perspektywy, a komentarz arteterapeutyczny Justyny Kurek-Matysiak pozwolił nam nazwać i zrozumieć nasze emocje.
Wychodząc z auli I LO w Kętrzynie, można było pomyśleć, że „efekt Chopina” to nie tylko muzyka Chopina. To także to, co dzieje się w nas, kiedy naprawdę zaczynamy słuchać. Bo czasem kilka minut muzyki wystarczy, żeby świat za oknem pozostał taki sam, a jednak zaczął wyglądać trochę inaczej.
Koncert odbył się w ramach cyklu „Efekt Chopina” realizowanego przez Narodowy Instytut Fryderyka Chopina

