Co łączy nastolatkę, która właśnie odkrywa siebie, i kobietę, która dobrze już siebie zna, ale jej ciało postanowiło trochę pozmieniać zasady gry? Całkiem sporo!
18 i 19 października spotkałyśmy się na warsztatach – osobno w gronie nastolatek, osobno kobiet dojrzałych – żeby pogadać o dojrzewaniu, menopauzie, hormonach, emocjach i wszystkim tym, co dzieje się z nami po drodze. Bez szkolnych wykładów i mądrych głów przy tablicy. Za to z pytaniami, wymianą doświadczeń, rozmowami o stereotypach i o tym, dlaczego właściwie tak bardzo przejmujemy się tym, jak powinnyśmy wyglądać, czuć się i zachowywać.
Było o zmianach, które czasem zaskakują, o emocjach, które nie zawsze dają się okiełznać, i o ciałach, które mają własne pomysły na życie. Ale przede wszystkim – o nas! O kobiecości, która nie kończy się na konkretnym rozmiarze, wieku ani etapie życia. O poznawaniu siebie, łapaniu dystansu i o tym, że czasem naprawdę warto po prostu odpuścić sobie bycie idealną. Bo bycie kobietą to nie tylko hormony i wyzwania. To również energia, śmiech, ciekawość, zmiany, nowe początki i mnóstwo powodów do lubienia siebie – na każdym etapie.
I właśnie takiej kobiecości chcemy dawać przestrzeń!
A o to, by te warsztaty miały sens, zadbała cudowna Monika Sopot.
W listopadzie kolejne zajęcia o tym, jak radzić sobie ze stresem, złością i „humorkami”

